Sthira sukham asana

Sthira sukham asana – „asana powinna być stabilna i wygodna”. Oto jedna z jogasutr, czyli sentencji o jodze wchodzących w skład jednego z fundamentalnych starożytnych tekstów filozoficznych na temat jogi, zwanych właśnie Jogasutrami, czyli strofami o jodze, którego autorstwo przypisywane jest mędrcowi Patandżalemu.

Czy Patandżali w ogóle istniał, to osobna historia 🙂 Niemniej Jogasutry to jedno z najważniejszych dzieł wyrażających filozofię jogi. Właśnie – filozofię, bo o asanach, czyli praktyce fizycznej, nie ma tam prawie nic.

Przytoczona sutra sthira sukham asana to właściwie jedyne odniesienie do fizycznej praktyki jogi. Czytając to, natychmiast odczuwamy lekki dysonans, bo niby jak mamy się czuć stabilnie i wygodnie w wielu asanach, w których samo ułożenie ciała w pożądany kształt to wyzwanie, nie mówiąc już o trwaniu w tym kształcie dłużej niż kilka sekund… Głębokie skłony, zaawansowane wygięcia, stanie na głowie czy balanse na rękach, skręty nadające naszemu ciału wygląd skomplikowanego precla, skoki i przejścia w dynamicznych odmianach jogi wyciskające z nas siódme poty – to ma być wygodne?!

No więc o co chodzi, skąd to się wzięło i dlaczego wielu nauczycieli jogi z upodobaniem powtarza ten aforyzm do dziś?

Datowanie Jogasutr tonie w mrokach starożytności. Według niektórych wersji Jogasutry spisano około II wieku przed naszą erą, ale według innych początki idei, które ostatecznie spisano jako jeden traktat, sięgają wręcz tysięcy lat wcześniej. Ale przyjmijmy, że żył oto mędrzec Patandżali, który około II wieku p.n.e. napisał traktat filozoficzny o ośmiu ścieżkach jogi. Jedną z tych ścieżek jest asana, czyli praktyka fizyczna. I okazuje się, jak wynika z dostępnych historycznych źródeł, że ta praktyka fizyczna obejmowała zaledwie kilkanaście pozycji i wszystkie one właśnie miały być „stabilne i wygodne”, ponieważ ich celem nie było ćwiczenie siły ani elastyczności ciała, tylko ułożenie się w takiej pozycji, która pozwoli na wejście w stan medytacji, wycofanie zmysłów i skierowanie uwagi do środka. Niewygodna pozycja ciała stanowiłaby przeszkodę i rozproszenie w praktyce medytacyjnej.

Praktyka fizyczna jogi, o jakiej mowa w Jogasutrach, miała niewiele wspólnego z tym, co dzisiaj uważamy za „jogę” w sensie systemu ćwiczeń fizycznych. Joga we współczesnym ujęciu jest wytworem zaledwie ostatniego stulecia, a im bliżej współczesnych nam czasów, tym bardziej ewoluuje w stronę akrobatyki – rzecz jasna nie we wszystkich jej nurtach, niemniej współczesny świat, szczególnie zachodni, chętnie konsumuje jogę jako obrazki ludzi wyginających ciała w nieprawdopodobnych pozycjach, atakujące nasze zmysły przez media społecznościowe.

Jogasutry są antyczną kompilacją syntetycznie ujętych myśli, których pola interpretacji są praktycznie nieograniczone. Cokolwiek by na ten temat nie uważać, dają one do myślenia i są bazą wielu ciekawych koncepcji, nawet jeżeli przełożone na język współczesnych ludzi wydają się mieć niewiele wspólnego z oryginalną myślą.

Asana stabilna i wygodna to koncepcja, która jest żywa w fizycznej praktyce jogi do dziś, nawet jeżeli mówimy o wymagających fizycznie pozycjach nie służących bynajmniej wyciszeniu i medytacji. Można jednak powiedzieć, że joga generalnie służy wyciszeniu i medytacji, tyle że nie zawsze polega to na siedzeniu w wygodnej pozycji z zamkniętymi oczami i skupianiu się na tym, co wewnętrzne. „Ustanie poruszeń umysłu” to przecież coś, czego doświadczamy w jodze często właśnie podczas czy po praktyce, która jest dynamiczna, fizycznie wymagająca, podczas której pot się leje litrami, a mięśnie pracują w sposób bynajmniej nie „wygodny”; wręcz przeciwnie, wychodzimy świadomie poza swoją strefę komfortu fizycznego, aby doświadczyć skupienia na wyzwaniach fizycznych, a dzięki temu – uspokojenia tego, co zazwyczaj szaleje w naszej głowie.

W tym sensie można szukać „wygody i stabilności” nawet w najtrudniejszych asanach. Przyjmujemy pozycję, która wymaga wysiłku i jest nam „niewygodnie”, czujemy się „niestabilnie”. Wielką wartością jogi jest koncepcja obserwacji i uważności bez oceny. Zauważ to, że jest ci niewygodnie i niestabilnie. Zastanów się, dlaczego tak jest? Czy wystarczy poprawić ułożenie ciała, czy konieczne jest wzmocnienie lub rozciągnięcie jakichś mięśni, a może jest ci niewygodnie i niestabilnie, bo nie możesz się wystarczająco skupić na prostej czynności, jaką jest ułożenie ciała w kształt takiej czy innej asany?

W każdej asanie można poszukać stabilności i wygody, nawet jeżeli będzie ona oznaczać tylko to, że jesteś w stanie trwać w pozycji o kilka oddechów dłużej. Naucz się zauważać swój dyskomfort i szukać w nim komfortu – stabilności i wygody. Może wówczas zobaczysz, że ten dyskomfort jest tylko tym, czym jest i nie ma sensu ani powodu przypisywać mu większego znaczenia.

„Nie potrafię utrzymać równowagi w pozycji drzewa” – nie jest ci wygodnie ani stabilnie. Zauważ to i zastanów się, dlaczego tak jest, spróbuj poszukać stabilności i wygody, zamiast dodawać do tego jakąkolwiek ocenę – „nie potrafię utrzymać równowagi w pozycji drzewa, więc jestem beznadziejna i słaba”.

A najlepsze jest to, że takie fizyczno-mentalne wprawki z maty możemy przenosić poza nią.


Odkryj więcej z Yoga Space Studio

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Yoga Space Studio

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

Odkryj więcej z Yoga Space Studio

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej