Space for Balance – Przestrzeń Balansu to seria 6 warsztatów, na których krok po kroku nauczę Cię podstaw asan balansowych na rękach, to znaczy pewnych uniwersalnych zasad, które mają zastosowanie we wszystkich tego typu asanach, a następnie będziemy uczyć się techniki wykonania poszczególnych asan.
Asany takie jak kruk (kakasana), żuraw (bakasana), świetlik (tittibhasana), latający gołąb (eka pada galavasana), pasikonik (parsva bhuja dandasana) czy latająca jaszczurka (uddayana utthan pristhasana), Koundinyasana w wersji A i B – mogą wyglądać na trudne, czasami wręcz niemożliwe do osiągnięcia, ale pozwól sobie na podejście do takiego wyzwania, a mnie na pokazanie Ci, że to nie są rzeczy dla superbohaterów dysponujących supermocami, a raczej, że każdy z nas ma w sobie supermoce i zadatki na superbohatera 😀
I nie, nie musisz NAJPIERW wyćwiczyć ramion ze stali i kuloodpornego brzucha 😀 Na warsztatach pokażę Ci, że możesz praktykować te asany w takim ciele, jakie masz w tej chwili – nieważne, czy jest ono silne, czy nie, młodsze czy starsze, mniejsze czy większe. Zdradzę Ci sekret – gdybym miała to określić procentowo, to w balansach na rękach jakieś 50% sukcesu tkwi w zrozumieniu mechaniki ruchu i umiejętności współpracy z prawami fizyki, 45% w nastawieniu psychicznym i pozbyciu się masy samoograniczających przekonań na własny temat (za stara, za słaba, za sztywny, za ciężki, na pewno zrobię sobie krzywdę, tylko się wygłupię itd. itp.), a tylko pozostałe 5% to siła i elastyczność – które stopniowo wyćwiczysz praktykując balanse. Przekonasz się, jak zdumiewające jest Twoje własne ciało i do czego jest zdolne! Gwarantuję przy tym świetną zabawę, poprawę zarówno samooceny, jak i dystansu do siebie samego/samej, a także owszem, częste spotkania z podłogą i trochę siniaków 😉
Po serii warsztatów będziesz wiedzieć, jak prawidłowo ustawiać ciało w pozycjach, jak pracować rękami i ramionami, jak szukać równowagi w asanach balansowych i jak to wszystko zgrać z oddechem, skupieniem wzroku i bandhami (nie wiesz, co to bandhy? Nie szkodzi, dowiesz się i zaczniesz je namiętnie stosować w praktyce!). Możliwe, że przy okazji odkryjesz kilka prawd na swój temat, bo to, jak podchodzimy do wyzwań na macie, doskonale odzwierciedla nasz sposób podchodzenia do problemów w codziennym życiu.
Po co się uczyć takich asan? Jak zwykle, każdy odnajdzie w praktyce własną motywację i efekty, które ona przynosi. Ja mogę Ci obiecać, że dzięki praktyce z pozoru do niczego niepotrzebnych, akrobatycznych pozycji, pozbędziesz się wielu kompleksów na swój temat, poczujesz, że masz większą kontrolę nad sobą – zarówno fizycznie, jak i mentalnie, bardziej w siebie uwierzysz, poczujesz satysfakcję, ale i nauczysz się cierpliwości i nie zrażania się pierwszymi niepowodzeniami. Przypomnisz sobie, jak można się bawić mając tylko swoje ciało i kawałek podłogi. Zyskasz większy dystans do siebie samej/samego. Zobaczysz na własne oczy i poczujesz na własnym ciele, że transformacja i rozwój są możliwe, niezależnie od tego, ile masz lat czy w jakiej jesteś kondycji. Efektowne zdjęcia z wakacji to już tylko dodatek 😉










